mobile

Witarianizm, frutarianizm, sprautarianizm - poznaj nietypowe diety roślinne

Od kilku lat wegetarianizm oraz weganizm nikogo już nie dziwią. W stolicy przybywa restauracji serwujących roślinne dania, zgodne z wytycznymi wspomnianych diet. Istnieją jednak także inne, mało znane sposoby żywienia, o znacznie bardziej rygorystycznych zasadach.

Róża Paszkowska
TAGI
Witarianizm, frutarianizm, sprautarianizm - poznaj nietypowe diety roślinne

O ile ograniczeń wiążących się z dietą wegetariańską czy wegańską raczej już nikomu nie trzeba tłumaczyć, o tyle mało kto wie, czym kierują się osoby będące na pozostałych wspomnianych dietach.

Pierwsza z nich, witarianizm, to krótko mówiąc spożywanie wyłącznie produktów surowych. Wyznawcy tej strategii żywienia odrzucają wszelaką obróbkę termiczną – zarówno gotowanie, pieczenie, smażenie, jak i grillowanie czy przyrządzenie na ognisku. Nadrzędną zasadą jest nieprzekraczanie temperatury 40 stopni podczas przygotowywania posiłku. Drugą ważną regułą jest wykluczenie produktów wysoko przetworzonych. Witarianizm ma dwie odmiany. Może być wegetariański – a więc nie dopuszczający spożywania mięsa, lub też wegański – odrzucający wszelkie produkty pochodzenia zwierzęcego. Jedzenie surowych pokarmów wynika z przekonania o szkodliwym wpływie obróbki termicznej na produkty. Ma ona niszczyć enzymy i składniki mineralne zawarte w owocach oraz warzywach. To stwierdzenie, choć prawdziwe, ma również drugą stronę medalu – gotowanie może również uwalniać pewne składniki mineralne.

Drugą stosunkowo rzadką dietą roślinną jest frutarianizm. Jest to bardzo rygorystyczna wersja weganizmu. Odrzuca ona nie tylko mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego, ale także te warzywa i owoce, których zerwanie uśmierca roślinę. Pokarmem może być wyłącznie to, co można pozyskać nie zabijając – ani zwierzęcia, ani rośliny.

Inną ciekawą i rzadko stosowaną dietą jest sprautarianizm. Podstawę żywienia w tym przypadku stanowią kiełki, nasiona i pestki. Dopuszczalne jest jedzenie kiełków wszystkich roślin – zbóż, warzyw i owoców. Dietetycy nie mają jednak wątpliwości, że – choć bardzo zdrowe – kiełki nie są w stanie w pełni zaspokoić zapotrzebowania organizmu ludzkiego.

Decydując się na wprowadzenie do diety ograniczeń, zwłaszcza tak radyklanych jak te wspomniane powyżej, warto skonsultować się ze specjalistą. Konieczne jest także obserwowanie reakcji organizmu na nowe sposoby żywienia. W końcu przede wszystkim chodzi o to, aby jeść zdrowo, zapewniając sobie wszelkie niezbędne makroskładniki i mikroskładniki odżywcze.

Róża Paszkowska

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie Kobieta Dziecko

więcej z działu Zdrowie Kobieta Dziecko