mobile

Cyniczna Polonia ogrywa Unię Skierniewice

W sobotę Polonia chciała utrzymać się na pozycji lidera 3 ligi. Do spełnienia tego celu potrzebowała trzech punktów, a utrudnić jej to miała drużyna Unii Skierniewice. Goście to beniaminek ligi, ale stawiają sobie cele bardziej ambitne niż tylko utrzymanie. Po czterech kolejkach Unia miała 6 punktów, co dawało jej miejsce w środku ligowej stawki. Zespół ze Skierniewic zdążył już ograć jednego z faworytów ligi, Legionovię i na Konwiktorskiej również zamierzał walczyć o pełną pulę.

Szymon Przedpełski
Cyniczna Polonia ogrywa Unię Skierniewice

Przed meczem pamiątkową statuetkę przedstawiającą armatę otrzymał od kibiców Krystian Pieczara. Było to uhonorowanie osiągnięcia Krystiana jakim jest zdobycie 50 bramek w barwach Dumy Stolicy. Przed sobotnim meczem miał on na koncie 51 goli, dzięki czemu Pieczara jest już w pierwszej dziesiątce najlepszych strzelców w historii klubu.

Piłkarze i kibice Czarnych Koszul spodziewali się trudnego meczu, ale raczej nie aż tak. W pierwszych 45 minutach to goście przeważali. Nie tylko stworzyli sobie więcej okazji, ale też grali bardziej dojrzale, bez kompleksów. Gracze Unii tylko sporadycznie korzystali z długich podań, raczej krótkimi zagraniami po ziemi budowali swoje akcje aż od obrony. Na ich grę przyjemnie się patrzyło.

Polonia miała problemy z tworzeniem składnych akcji, z wymianą kilku podań na połowie rywala. Miała jedną doskonałą okazję do objęcia prowadzenia, ale strzał Pieczary ofiarnie obronił Artur Melon. Mimo to, kiedy na koniec pierwszej połowy nadal było 0:0, to Polonia mogła być bardziej zadowolona z wyniku.

W drugiej połowie Czarne Koszule pokazały się z lepszej strony. Starały się podkręcać tempo swoich akcji zaczepnych i przynosiło to coraz lepsze rezultaty. Im dalej w mecz tym bardziej widać było, że pierwsza połowa kosztowała Unię mnóstwo sił. W okolicach 70 minuty goście już nie ruszali do kontrataków w takim tempie i tak dużą ilością zawodników jak w pierwszej części spotkania.

Polonia powoli i metodycznie zyskiwała kontrolę nad meczem czekając na jedną sytuację, która rozstrzygnie mecz. Ta sytuacja przyszła w 84 minucie. Pieczara zainicjował akcję na skrzydle. Zagrał do Sauczka i pobiegł w pole karne. Młody skrzydłowy Polonii dośrodkował spod linii końcowej, a w polu karnym z piłką spotkał się Pieczara i bezlitośnie posłał ją do siatki. Euforia na Konwiktorskiej. Warto dodać, że frekwencja tego dnia dopisała. Przyszło wyraźnie więcej kibiców niż na poprzednie spotkania. Jest to spowodowane zapewne dobrymi wynikami zespołu, a także radosnej wiadomości z ratusza. W minionym tygodniu rada Warszawy przegłosowala przyznanie 158 milionów złotych na nowy stadion Polonii.

Gol Pieczary był jedynym trafieniem w tym meczu. Zwycięstwo być może wymęczone ale niezwykle cenne. Z taką grą zespół ze Skierniewic urwie punkty nie jednemu faworytowi. Polonia natomiast pokazała, że potrafi wygrać nawet kiedy nie idzie, a to równie cenne jak piękna gra.

Już w środę starcie dwóch liderów. Polonia zagra w Aleksandrowie Łódzkim z Sokołem. Obie drużyny mają 12 punktów i przodują ligowej stawce. Emocje gwarantowane. Transmisję meczu przeprowadzi telewizja klubowa Polonii.

Polonia Warszawa – Unia Skierniewice 1:0

Bramka: Pieczara, 84

Składy:

Polonia: Balawejder – Maślanka, Zembrowski, Szabat, Zajączkowski – Kobiera, Kluska – Sauczek, Wiśniewski, Małek – Pieczara (kpt)

Unia: Melon – Czarnecki, Czaplarski, Rakowski, Łojszczyk – Kowalczyk (kpt), Pomianowski, Szyc, Niedzielski, Kolus – Nalej

Szymon Przedpełski

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda