Czytaj etykiety!
W dzisiejszych czasach na półkach w hipermarketach mamy do wyboru kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt rodzajów produktu, który zamierzamy kupić – różnią się marką, ceną jak i przede wszystkim składem. Podczas zakupów mało kto ma czas i wczytuje się w długą listę składu danego produktu, a to już na coś wskazuje –im dłuższa lista, tym gorzej!
Najlepszym rozwiązaniem jest niewątpliwie wybór żywności jak najmniej przetworzonej. Zamiast kupić gotowy jogurt smakowy, w których zawsze jest zbyt mało owoców – warto wybrać zwykły jogurt naturalny i kupić ulubione owoce. Nasz posiłek z pewnością będzie zdrowszy, bez konserwantów i substancji słodzących. W sezonie owoce takie jak truskawki czy maliny są niezbyt drogie, dlatego warto zrobić wtedy większe zapasy i przechowywać w zamrażalniku. Niewielkim kosztem uzyskamy zdrowszą wersję smakowego jogurtu.
Na co zwracać uwagę przy czytaniu etykiet na produktach? Po pierwsze na długość listy. Zazwyczaj im krótsza, tym lepiej – choć czasami produkt zawiera np. mieszankę ziół, które zostaną wypisane w składzie, co nie oznacza, że jest bardzo szkodliwy. Po drugie – co z tym E? Symbolem E (E100 – E1999) oznacza się wszelkie dodatki do żywności takie jak: barwniki, konserwanty, środki słodzące, emulgatory czy środki spulchniające. Część z nich jest nieszkodliwa dla ludzi, więc spokojnie można je spożywać. Należy zwrócić uwagę na oznaczony symbolem E951 aspartam. Ten szkodliwy słodzik (słodszy o 200 razy od białego cukru!) mieści się w składzie wielu produktów spożywczych, ze względu m.in. na niską kaloryczność i wyrazistość w smaku. Czego jeszcze lepiej unikać? Sole, cukry i słodziki to składniki, które nie należą do zbyt zdrowych – jeśli mamy wybór, zawsze wybierajmy te produkty, które w swoim składzie zawierają ich najmniej. Wiąże się z tym kolejna prosta reguła. Składniki są podawane w kolejności malejącej – wybierajmy te, w których cukry i słodziki są na dalekiej pozycji.
Data spożycia to również dość istotna kwestia. Warto tutaj zwrócić uwagę dwa warianty treści: „Najlepiej spożyć przed” i „Należy spożyć do”. Pierwsza opcja sugeruje nam, do jakiego terminu najlepiej spożyć dany produkt spożywczy – nic złego się nie stanie, jeśli zjemy makaron po takiej dacie spożycia. Druga opcja zawiera datę, po której lepiej nie spożywać produktów, ze względu na zagrożenie zatruciem pokarmowym – są to najczęściej jogurty czy mięso.
Zachęcamy do czytania etykiet i uświadamiania innych. Warto również skorzystać ze specjalnym mobilnych aplikacji, które ułatwią nam rozszyfrowanie tajemniczych składników żywności.
Aleksandra Falkowska



























![[KONKURS] Poleć prosto na spektakl "BOEING BOEING" w Teatrze Capitol](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/93409b80e01a9624866740ec38e544506882d5dc.jpeg)
![[ROZWIĄZANIE KONKURSU] Mamy receptę na udany wieczór! Wygraj bilety na spektakl w Scenie Metro](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/0b45e6fbdad1d68efa4e13944a2e666fecf33c9f.jpeg)
![[KONKURS] Mamy receptę na udany wieczór! Wygraj bilety na spektakl w Scenie Metro](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/a94709a9a249b182111f142dcc272749e04de2a4.jpeg)
![[KONKURS] Wygraj książkę „Bielany. Antologia miejskich opowiadań”](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/845d96930906aa0bc3cacd03cac31d8fc9e27bcd.png)















