mobile
REKLAMA

[Komentarz] Dzika sesja z nieujemnym minusem

Ustalony na Konwencie, tydzień przed sesją – 16 kwietnia – porządek obrad zapowiadał krótką i spokojną sesję. Rzeczywistość, jak to zwykle bywa, okazała się jednak inna.

Dariusz Figura, przewodniczący klubu PiS w Radzie Warszawy
[Komentarz] Dzika sesja z nieujemnym minusem

Wydarzenia związane z tą sesją zaczęły się już około godziny 9.00 (choć planowy start to 10.00), gdy rozeszła się informacja, że radny Maciej Binkowski z Partii i Klubu PiS przechodzi do Konfederacji (tej części narodowej). Co ciekawe, jeszcze w środę uczestniczył w posiedzeniu naszego klubu i ani słowem nie wspomniał o swoich planach (nie ma to jak „klasa” w takich sytuacjach…). To radny, który w ostatnich dwóch latach nie złożył żadnej interpelacji ani nie zajął się realnymi problemami mieszkańców – znany głównie z aktywności w mediach społecznościowych i krytyki ograniczeń w nocnej sprzedaży alkoholu. Formalnie nasz klub stracił jednego radnego, ale realnie trudno mówić o stracie.

Następnie rozpoczął się ponad godzinny rytuał ustalania ostatecznego porządku obrad. I tu okazało się, że choć dziki pojawiają się już niemal w całej Warszawie, Klub KO nie chciał wpuścić tego tematu do porządku sesji – mimo że zajęcia się nim domagały się zarówno Klub PiS, jak i Klub Lewicy–MJN, choć z zupełnie różnych perspektyw.

Po kilku latach obowiązywania zakazu odstrzału wprowadzonego przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego mamy do czynienia z nową rzeczywistością – można powiedzieć: powstaniem „dzika miejskiego”. To zwierzę, które przystosowało się do życia w mieście, żywi się odpadkami, nie boi się ludzi, a w razie potrzeby potrafi ich odstraszyć czy nawet poturbować. W tej sytuacji Lewica proponuje debatę z udziałem ekspertów, uwzględniającą etyczne i prawne aspekty relacji człowiek–zwierzę. My natomiast uważamy, że priorytetem powinno być bezpieczeństwo mieszkańców, co oznacza konieczność zdecydowanego ograniczenia populacji dzików. Nie chodzi o odstrzał w mieście – to nieprawda – lecz o działania zgodne z rekomendacjami leśników: odstrzał poza miastem i odławianie (usypianie) w jego granicach. Po latach zaniedbań trudno dziś wskazać inne skuteczne rozwiązanie w krótkim czasie.

Z problemem dzików ściśle wiąże się kwestia odpadów. To właśnie źle zagospodarowane śmieci przyciągają zwierzęta, a z tym – szczególnie po zmianie operatorów – mamy poważny problem w wielu miejscach prawobrzeżnej Warszawy. Mimo czasu na przygotowanie, nowe firmy nie poradziły sobie z organizacją odbioru – w niektórych lokalizacjach zalegają jeszcze świąteczne odpady. Dzieje się to w momencie, gdy od kwietnia znacząco wzrosły opłaty za odbiór i zagospodarowanie śmieci, czyniąc Warszawę jednym z najdroższych miast w Polsce pod tym względem – i to mimo funkcjonowania spalarni, która miała ograniczyć koszty systemu. Mimo to Koalicja Obywatelska nie chciała podjąć tego tematu ani na komisji, ani podczas sesji.

Kolejnym punktem była sprawa Pragi-Północ. W związku z remontem basenów przy ul. Namysłowskiej z dnia na dzień, bez konsultacji z mieszkańcami, zlikwidowano dziesiątki miejsc parkingowych. Nasz wniosek o zajęcie się tym problemem również został zlekceważony.

Po przerwach na posiedzenia klubów i komisji wróciliśmy do realizacji porządku obrad. Wśród wielu punktów szczególną uwagę zwracały uchwały dotyczące podwyższenia kapitału miejskich spółek szpitalnych, głównie w kontekście wykorzystania środków z KPO. Była to okazja do dyskusji o sytuacji finansowej ochrony zdrowia. Przedstawiciele KO przekonywali, że nie ma kryzysu, mimo że np. Szpital Czerniakowski w 2025 roku odnotował stratę rzędu 50 mln zł. Jednocześnie ograniczenia w diagnostyce (m.in. endoskopia, rezonans, tomografia) przedstawiano jako rozwiązanie korzystne dla systemu i pacjentów. Nie odniesiono się jednak do konkretnych przykładów problemów, które przytoczyła radna Alicja Żebrowska. W praktyce może to oznaczać stopniowe wypychanie pacjentów z publicznej ochrony zdrowia do sektora prywatnego.

Warto też odnotować naszą inicjatywę dotyczącą Strefy Czystego Transportu. Nie mając większości pozwalającej na jej zniesienie, staramy się przynajmniej łagodzić jej skutki. Tym razem chodziło o zrównanie w prawach przedsiębiorców i organizacji pozarządowych. Obecnie przedsiębiorcy są zwolnieni z ograniczeń wjazdu, natomiast organizacje społeczne – często działające w trudnych warunkach i realizujące ważne zadania – już nie. Nasz projekt miał to zmienić. Niestety, mimo upływu niemal miesiąca, nie uzyskał wymaganych opinii prawnych, skarbnika ani prezydenta miasta, przez co nie trafił pod obrady.

Ostatecznie sesja nie była tak długa, jak mogło się wydawać – zakończyła się około godziny 15.00.

 

Dariusz Figura – przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Warszawy

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda