mobile
REKLAMA

Mróz nie wybacza. Straż Miejska apeluje: reagujmy, obojętność może zabić

Zima w tym roku daje się we znaki wyjątkowo mocno. Ujemne temperatury, śnieg i lodowate noce sprawiają, że większość z nas z ulgą wraca do ciepłego domu. Nie wszyscy jednak mają dokąd wrócić. Straż Miejska m.st. Warszawy ostrzega: w czasie silnych mrozów każda chwila obojętności może kosztować ludzkie życie.

oprac. IS
Mróz nie wybacza. Straż Miejska apeluje: reagujmy, obojętność może zabić

Meteorolodzy zapowiadają kolejne dni i noce z temperaturami poniżej zera. W takich warunkach szczególnie zagrożone są osoby w kryzysie bezdomności, ale także seniorzy, osoby chore, zagubione lub ubrane nieadekwatnie do pogody. Długotrwałe przebywanie na zimnie może prowadzić do zasłabnięcia, ciężkiego wychłodzenia organizmu, a nawet śmierci.

Strażnicy miejscy przypominają: nie przechodźmy obojętnie obok człowieka potrzebującego pomocy.

Jak podkreślają strażnicy wystarczy jeden telefon, by uratować życie. Reagować należy zwłaszcza wtedy, gdy widzimy osobę leżącą lub siedzącą bez ruchu na przystanku, w parku czy na ławce, gdy ktoś sprawia wrażenie zagubionego albo jest ubrany zbyt lekko jak na panujące warunki. Niepokój powinny wzbudzać również miejsca, w których osoby bezdomne próbują przetrwać noc – altanki śmietnikowe, pustostany czy prowizoryczne namioty.

Straż Miejska zwraca uwagę także na objawy wychłodzenia. Początkowo są to dreszcze, blada skóra i problemy z koordynacją. W poważniejszym stanie pojawia się bełkotliwa mowa, sine kończyny i ustanie drgawek, co oznacza, że sytuacja zaczyna być realnym zagrożeniem dla życia. Najcięższe przypadki kończą się utratą przytomności i niemal niewyczuwalnymi funkcjami życiowymi.

Osobie w stanie łagodnego wychłodzenia należy zapewnić komfort termiczny, okryć ją, zachęcić do ruchu i zaproponować schronienie w ciepłym miejscu. Przy wychłodzeniu umiarkowanym konieczne jest wezwanie pogotowia. Nie wolno rozcierać kończyn. W przypadku ciężkiego wychłodzenia nie należy przemieszczać poszkodowanego aż do przyjazdu karetki – podkreśla Daniel Żołędowski, ratownik z Ulicznego Patrolu Medycznego Straży Miejskiej.

W sytuacji zagrożenia można zadzwonić pod numer 986, czyli do Straży Miejskiej, a jeśli istnieje ryzyko utraty zdrowia lub życia – pod numer alarmowy 112.

Strażnicy miejscy prowadzą regularne kontrole miejsc, w których mogą przebywać osoby bezdomne. Od początku stycznia przeprowadzono już blisko 4100 takich działań w około 350 lokalizacjach. Tylko w tym roku ponad 900 osób zostało skierowanych do ogrzewalni, noclegowni, Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych lub przekazanych zespołom ratownictwa medycznego.

Dodatkowo w ramach akcji „Trochę ciepła dla bezdomnego” strażnicy dwa razy w tygodniu dostarczają gorące posiłki osobom przebywającym poza schroniskami. Dzięki wsparciu Caritas Polska i darczyńców potrzebujący otrzymują zupę, pieczywo, konserwy, koce oraz ciepłą odzież.

Pomoc zapewnia także Uliczny Patrol Medyczny, który kilka razy w tygodniu udziela podstawowej opieki przedmedycznej osobom w kryzysie bezdomności, opatrując rany, wykonując pomiary i kierując do specjalistów w razie potrzeby.

W Warszawie funkcjonują również nocne autobusy „Ogrzej się”, kursujące w godzinach 18:00–6:00, które umożliwiają przetrwanie najzimniejszych godzin w bezpiecznych warunkach.

Straż Miejska apeluje: w czasie mrozów zwracajmy uwagę na innych. Jeden telefon może sprawić, że ktoś przeżyje kolejną noc.

 

fot. Straż Miejska

KOMENTARZE

aktualności

więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda