„Określiłem mecz z Cracovią jako mecz pułapkę”
W meczu 11. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy piłkarze Legii Warszawa zmierzą się w sobotę na wyjeździe z Cracovią Kraków. Co przed tym spotkaniem powiedział trener „Wojskowych”?
Marek Papszun:
- Błędy sędziowskie w meczu z Wisłą? Właściwie bez echa u nas to przeszło, bo to są normalne sytuacje, które praktycznie w każdym meczu mają miejsce. Bo gdybyśmy my wyliczali każdą sytuację, kiedy sędzia się pomylił na korzyść przeciwnika i w konsekwencji tego dopiero padła bramka, no to też byśmy tych bramek ileś nawyliczali. Inna kwestia, że bardzo mało ich tracimy, ale to jest normalne w futbolu, że sędziowie się mylą. I ten okres jest słaby. Ale czasami tak jest, podobnie jak z drużyną, że sędziowie mają słaby okres z różnych względów i mam nadzieję, że się z tym szybko uporają. Te kontrowersje zawsze będą w jedną czy w drugą stronę. My chociażby w meczu ze Śląskiem nie rozpaczaliśmy, że sędzia podszedł do monitora i potwierdził decyzję, chociaż był wezwany i ten karny był podejrzany. Tak jest, widział to sam, widział tę dynamikę i finalnie sędzia podejmuje tę decyzję. Więc ja rozumiem przeciwnika, że jest rozżalony. My wielokrotnie też byliśmy w takiej sytuacji, ale to nie sędzia przegrał mecz, tylko przegrała Wisła Kraków z po prostu lepszą drużyną.
- Urazy w drużynie? W ostatnim czasie mieliśmy sporo takich zdarzeń losowych i zdrowotnych. Natomiast wychodzimy z tego i to jest bardzo pocieszające. Dzisiaj mamy tak naprawdę dwóch kontuzjowanych zawodników, którzy realnie nie trenują, ale też grupę zawodników, która dochodzi do siebie. Zobaczymy, z kogo będziemy mogli skorzystać. Którzy to zawodnicy? Są pytania, na które wiemy, że nie odpowiem - po prostu, jak każdy chyba trener, to jest oczywiste. Po pierwsze - żeby nie ułatwiać sprawy przeciwnikowi, a po drugie - tak naprawdę nie wiem, którzy będą do dyspozycji. Mógłbym powiedzieć, którzy trenują, a którzy nie, no ale to nie jest najistotniejsze w tej chwili. Samuel Kovacik jest poza kadrą i będzie poza kadrą, bo jest od dłuższego czasu kontuzjowany. Ta kontuzja jest przewlekła, taka dokuczliwa. Przez długi czas nie będziemy jeszcze z niego korzystać.
- Jesteśmy bardzo zadowoleni z tych wyników, które osiągnęliśmy w tym sezonie: 10 meczów i średnia 2,2 punktu na mecz. To świetny wynik. Do tego strzelamy dość dużo goli i tracimy mało – mniej niż jedną bramkę na mecz, więc jesteśmy z tej wydajności bardzo zadowoleni. Ale to już historia. A co do presji, to absolutnie nie – patrzymy na kolejny mecz z optymizmem, ale też czujnością, bo taka seria to duża sprawa i szkoda by było ją przerwać. To pewnie kiedyś się wydarzy, ale chcemy, żeby nastąpiło to jak najpóźniej.
- Nic nie dzieje się bez przyczyny. To jest głębszy problem, problem środowiska nie tylko sędziowskiego, ale też ktoś tym środowiskiem zarządza. Widzimy, co dzieje się na górze. Różne są powiedzenia – mądre, głupie, średnie – ale to, że ryba psuje się od głowy, to jest chyba dobre powiedzenie i trzeba właśnie tam zaprowadzić porządek, na górze. Dopiero później można myśleć o tym, żeby jakość i komfort sędziów były też na dole. Sędziowanie to trudny zawód. Zdaję sobie sprawę, jaka jest odpowiedzialność na sędziach, jak i presja z tego wynikając. Widać tę nerwowość i to, że te decyzje są często błędne i coraz więcej jest meczów, gdzie one wypaczają wynik spotkania. Na pewno na tym trzeba zapanować, ale to już jest poza mną. Chciałbym, żeby to sędziowanie było na najwyższym poziomie, ale podchodzę też do tego z tolerancją i też nie wykorzystuję takich momentów jak nasz mecz, żeby hejtować tych sędziów za to, że pomylili się o aut. To już wykracza poza pewne granice. Ten margines błędu musi być. Tak samo jak piłkarze, trenerzy, jak i wy, dziennikarze – nikt was z pracy nie wyrzuci, jak napiszecie raz „ó” zamiast „u”, więc tak to powinno wyglądać. To trudniejszy moment, ale wierzę, że sędziowie są w większości na tyle doświadczeni, że sobie w pojedynkę będą też z tymi tematami radzili i ta jakość sędziowania będzie zachowana.
- Jak skomentuję sytuację, że w meczu z Wisłą w pierwszej jedenastce wyszło aż dziewięciu Polaków? Czy stawiam na nich kosztem obcokrajowców? Trochę się uśmiecham, bo od razu przypomniały mi się czasy Rakowa, gdzie zarzuty kierowane były w drugą stronę, że grałem tylko obcokrajowcami i nie stawiałem na Polaków. Oczywiście gdzieś ja się w tle pojawiałem, że mam jakiś uraz czy problemy, a to jest szerszy kontekst. Powinni grać najlepsi zawodnicy, jakich mamy do dyspozycji. Ale co to znaczy najlepsi? Najlepsi to kompleksowi, tacy, którzy mają odpowiednie cechy mentalne, poświęcą się dla klubu i społeczności. Nie ma co się oszukiwać, że zawsze koszula bliższa ciału, dlatego też powinno się promować bez żadnej dyskryminacji Polaków. Zawsze mi to przyświecało, a budowa kadry i strategia – to już wchodzimy w obszar klubu i jego możliwości. Na koniec chodzi o to, aby osiągać dobre wyniki na miarę oczekiwań i możliwości. Ja zawsze dążyłem do tego, żeby sprowadzać i stawiać na młodych Polaków, co nie znaczy, że starszych nie powinno się sprowadzać. Dużo zależało też od możliwości. Dzisiaj, gdy jestem w Legii, mam większe możliwości jeżeli chodzi o młodzież, dlatego będę też ich rozwijał. Taka jest moja rola i idea, a oczywiście pewnie jak każdy trener w Ekstraklasie – każdy powie to samo, że chce stawiać na młodych Polaków. Wszyscy mamy pewnie bardzo podobne strategie. Może prawie każdy, pewnie znajdziemy jeden, dwa przykłady, gdzie wolą brać obcokrajowców. Wszystko to zależy od strategii i polityki klubu. Ja jestem trenerem, który dostosuje się do tego, jaka jest sytuacja w danym klubie, a tutaj jestem z tego dumny. Mówiłem już przed meczem – ciekawe, co będzie działo się w mediach, gdy wyjdziemy na z dziewięcioma Polakami. Gdyby zagrało dwóch Polaków, to prawdopodobnie byłoby to szerzej komentowane. Jest jak jest. Ja się bardzo cieszę. W ataku wyszliśmy trójką napastników, która w zeszłym roku grała w pierwszej lidze. Wygraliśmy w sposób zasłużony, grając niezły mecz, bo to jest na koniec ważne: nie kto wyszedł, kto grał, tylko jaki był wynik.
- To był owocny poniedziałek, kiedy spotkaliśmy się na Łazienkowskiej z właścicielami klubu: Dariuszem Mioduskim i Michaelem Gorzynskim, dyrektorem Fredim Bobiciem i Marcinem Herrą. Od początku dnia spotykali się też z innymi działami, a po południu mieliśmy spotkanie w LTC w podobnym gronie, ale rozbudowanym o kluczowych ludzi ze sztabu. Dalej prezentowaliśmy swój sposób pracy, rozmawialiśmy o kadrze i możliwościach. Było to na pewno spotkanie, które pokazało nowemu współwłaścicielowi, jak wygląda u nas cały pion sportowy, jaka jest jego struktura oraz jak to wszystko działa. Bardzo dobre wrażenie zrobił na mnie Michael Gorzynski. Razem ze swoim współpracownikiem byli zainteresowani oraz zadali wiele pytań, których nie spodziewałbym się od ludzi spoza branży. Zadawali konkretne pytania i do tego bardzo sensowne.
- Dzisiaj rozmawiałem z radą drużyny i określiłem mecz z Cracovią jako mecz pułapkę. Musimy być czujni, dobrze przygotowani, nierozluźnieni, skoncentrowani, bo dodatkowo - tak jak chłopaki mówili - Legia nie wygrała od długiego czasu z Cracovią na wyjeździe. W barwach Rakowa również nie miałem wielu dobrych wspomnień z tej wyjazdowej rywalizacji. Zdajemy sobie sprawę, że czeka nas poważne wyzwanie. Bardzo podoba mi się podejście drużyny, która w żadnym stopniu nie lekceważy przeciwnika.
Mecz Cracovia Kraków – Legia Warszawa rozegrany zostanie w sobotę, 17 października. Pierwszy gwizdek sędziego kibice usłyszą o godz. 20:15.
/Marcin Kalicki/




![[ROZWIĄZANIE KONKURS] Wygraj podwójną wejściówkę na spektakl w Scenie Metro](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/3c78f5c7253e9eff1daeaa8392f8c0ec41ec13a8.png)












![[KONKURS] Wygraj podwójną wejściówkę na spektakl w Scenie Metro](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/241f39877345ad2038f54e4ee75be66a368fed11.png)
![[ROZWIĄZANIE KONKURSU] Wygraj podwójne wejściówki na Warszawski Festiwal Piwa](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/4a4da6280a16445a5ce879ce0c9f2ecd4ee00bae.png)
![[ROZWIĄZANIE KONKURSU] Wygraj grę od wydawnictwa "Egmont" dla swojej pociechy](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/00b8f8cf1a283b0deba3ee1fa3c7b19d11cba259.png)















