mobile

UMKS MOS Wola w finale Mistrzostw Polski!

Siatkarze UMKS MOS Wola Warszawa awansowali do turnieju finałowego Mistrzostw Polski. W ostatnim meczu rozgrywanego w stolicy półfinału ulegli po pięciosetowym meczu drużynie AZS UWM Olsztyn.

Marcin Kalicki
UMKS MOS Wola w finale Mistrzostw Polski!

Przed niedzielnymi meczami tylko gospodarze mieli dwa zwycięstwa na koncie, a mimo to nie mogli być oni pewni awansu do najlepszej ósemki w kraju. Aby znaleźć się w turnieju finałowym podopieczni trenera Konrada Copa musieli wygrać przynajmniej jednego seta z zespołem ze stolicy Warmii. Siatkarze UMK S MOS Wola walczyli jednak do końca. Po pięciu setach musieli ostatecznie uznać wyższość gości z Olsztyna.

- Zrealizowaliśmy w 100% cele szczegółowe jakie sobie założyliśmy przed sezonem i awansowaliśmy do najlepszej ósemki w kraju. Zafundowaliśmy kibicom przez trzy dni niezły przegląd gatunków kinematografii. Począwszy od siatkarskiego science fiction, mocnego thrilleru ze szczęśliwym zakończeniem i komediodramatu. Z Nysa zagraliśmy praktycznie perfekcyjny mecz. Z Poznaniem wiara i serce poniosły nas do zwycięstwa, a w meczu z Olsztynem mimo zapewnienia sobie awansu z pierwszego miejsca do końca chcieliśmy walczyć o zwycięstwo. Na brak emocji wielbiciele młodzieżowej siatkówki nie mogli narzekać. Sprawa awansu drużyn toczyła się do ostatniego meczu. Gratuluję chłopakom dobrze wykonanej pracy. Teraz chcielibyśmy naszą dyspozycję ustabilizować i pojechać do Dębicy, aby zagrać swoją najlepszą siatkówkę - mówi Konrad Cop.

Wyniki niedzielnych spotkań Turnieju Półfinałowego Mistrzostw Polski w Warszawie:

AZS PWSZ Nysa - Enea Energetyk Poznań 3:2 (19:25, 25:22, 25:23, 18:25, 15:10)

UMKS MOS Wola Warszawa - AZS UWM Olsztyn 2:3 (21:25, 25:23, 25:15, 23:25, 10:15)

Warszawianie zagrali w składzie: Przemysłąw Gadziński, Michał Kulesza, Jakub Strulak, Piotr Szlęzak, Mateusz Szaniawski, Michał Gawrzydek, Jakub Buczek, Maciej Pieńkowski, Adam Antoński, Jaromir Orlicz, Karol Jakóbczak, Andrzej Łychowski, Dawid Bulira, Kacper Kulesza.

Specjalnie dla Informatora Stolicy niedzielne zawody podsumowali stołeczni siatkarze. - Byliśmy bardzo dobrze przygotowani do tego meczu dzięki naszemu statystykowi, który wykonał bardzo dobrze swoją pracę. Już przed meczem z Olsztynem wiedzieliśmy, że wystarczy nam jeden set, aby wyjść z pierwszego miejsca z grupy. Mimo to bardzo chcieliśmy wygrać to spotkanie, ponieważ to był nasz ostatni mecz rozegrany na swojej hali. W wielu momentach brakowało nam chłodnej głowy, co skutkowało serią straconych punktów. W czwartym secie przegraliśmy na własne życzenie tracąc punkty seriami. Na piąty set wyszliśmy skoncentrowani, lecz zmęczenie po meczu z Poznaniem dawało o sobie znać. Oczywiście nie możemy się tłumaczyć, że byliśmy zmęczeni, ponieważ to my nie wykorzystaliśmy dwóch klarownych sytuacji, aby odmienić losy tego spotkania, co świetnie zrobiła ekipa z Olsztyna - powiedział po meczu Jaromir Orlicz. - Mecz z Olsztynem od początku szedł nie po naszej myśli. Ciężko było nam przełamać blok przeciwnika jak i zdobyć punkt bezpośrednio z zagrywki. Olsztyn musiał wygrać z nami mecz, więc postawił wszystko na jedną kartę, aby dostać się do finałowego turnieju Mistrzostw Polski, a my zmęczeni pięciosetowym sobotnim zwycięstwem nie daliśmy rady powstrzymać ich zapału - dodał Dawid Bulira.

- Olsztyn to bardzo dobry zespół, od wielu lat jest uczestnikiem finałów Mistrzostw Polski. Zagrali bardzo dobry mecz i należą im się gratulacje. Trzeba przełknąć gorzką pigułkę przegranej, ale wyciągniemy z niej wnioski. Mimo wszystko cieszymy się, że wychodzimy z pierwszego miejsca w grupie do finałów, w których będziemy walczyć o najwyższe cele - zaznaczył Andrzej Łychowski.

- Mecz z Olsztynem nie należał do najprostszych, można to zobaczyć po ostatecznym wyniku. Wygranie dwóch setów, w tym jednego dającego nam awans z pierwszego miejsca do turnieju finałowego Mistrzostw Polski nas nie satysfakcjonuje. Mam nadzieję, że ten mecz wniesie trochę pokory w naszym podejściu do kolejnych spotkań. Nie pokazaliśmy jeszcze w 100 % na co tak naprawdę nas stać aczkolwiek mam nadzieję, że pokażemy to w finale. Będziemy bili się o jak najlepsze miejsca i medale. Zapraszamy serdecznie wszystkie osoby kibicujące nam i fanów siatkówki na turniej finałowy do Dębicy 25-29 marca - zachęca Jakub Strulak. Środkowy UMKS MOS Wola wskazał również czego zabrakło do zwycięstwa w meczu z Olsztynem. - Wydaje mi się że pokory, chłodnej głowy i podejścia do każdego meczu tak samo, czyli jak miał by on być o najwyższe cele.  

Do wielkiego finału razem z ekipą gospodarzy awansował AZS UWM Olsztyn.

Fot. MOS Wola

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda