„W tym klubie nigdy nie grasz o nic”
„Musimy rozegrać dobry mecz, zaprezentować się jak najlepiej i po prostu wygrać” – powiedział na konferencji prasowej przed jutrzejszym meczem z Lincoln Red Imps trener Legii Iñaki Astiz. Co jeszcze mówił szkoleniowiec stołecznego klubu oraz pomocnik „Wojskowych” Bartosz Kapustka?
Iñaki Astiz:
- Dzisiaj w treningu wzięło udział 20. piłkarzy z pola. Radovan Pankov i Juergen Elitim trenowali indywidualnie. Artur Jędrzejczyk ma uraz kolana i nie będzie dostępny. Nie będziemy mogli skorzystać także z usług Steve’a Kapuadiego. Pozostali gracze są do mojej dyspozycji.
- Myślę, że Jakub Żewłakow pojawi się jutro na boisku. Jeszcze nie zdecydowałem, jak to będzie wyglądało – czy od początku, czy trochę później.
- Ostatni czas nie był łatwy. Legia czeka od 2018 roku na zwycięstwo w ostatnim meczu roku kalendarzowego. Musimy zakończyć ten rok zwycięstwem. Później nadejdzie ważny czas regeneracji, zresetowania głowy.
- Nie prowadziłem rozmów. Skupiamy się tylko na meczu. Myślę, że po jego zakończeniu usiądziemy do rozmów. Na razie jednak koncentrujemy się tylko na pracy.
- Musimy rozegrać dobry mecz, zaprezentować się jak najlepiej i po prostu wygrać. Chcemy rozpocząć nowy rok z nową energią, z inną mentalnością. Na pewno ta przerwa dobrze nam zrobi. Jestem pewny, że nasza sytuacja będzie wyglądała zupełnie inaczej.
- W tym klubie nigdy nie grasz o nic. Gramy również dla samych siebie, więc zaangażowania nie będzie brakowało. To jest spotkanie, w którym musimy być skoncentrowani na 100%.
Bartosz Kapustka:
- Jest w nas olbrzymia złość, nie ma co tego ukrywać. Każdy chciał, żeby sytuacja wyglądała inaczej. Wszyscy jesteśmy za to odpowiedzialni. Mamy przed sobą ostatnie spotkanie i kolejną szansę, aby w końcu wygrać. Zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby w tym ostatnim meczu dać chociażby trochę optymizmu naszym kibicom.
- Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której ktoś nie chce wygrać meczu. Dla mnie to kolejne spotkanie, w którym będę chciał triumfować. Boli nas to, że nie zdołamy już awansować do kolejnej fazy Ligi Konferencji, ale jutro chcemy dopisać trzy punkty.
- Wszyscy chcieliśmy przerwać tę serię, aby dać radość sobie, bliskim, ale też Inakiemu Astizowi. To ostatnia szansa w tym roku, aby zachować twarz i wygrać spotkanie. Mogę dać słowo, że ze swojej strony zrobię wszystko, aby tak było.
/Marcin Kalicki/
Fot. Janusz Partyka/Legia.com












![[Recenzja] "Niespodziewany gość"](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/8f0a125254c36f06c77fd499122e4c61885b69dd.jpeg)








![[Rozwiązanie konkursu] Wygraj wejściówki na spektakl "Przekręt (nie) doskonały. Kto widział Pannę Flint?" w Scenie Metro](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/30aebe7f831e19f22dd84b53a78c5ae6ca49ccc7.jpeg)
![[Rozwiązanie konkursu] Wygraj dobrą książkę](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/6f50cda6bdd00ea6de42fea32aa434b94a225901.jpeg)
![[Konkurs] Wygraj wejściówki na spektakl "Przekręt (nie) doskonały. Kto widział Pannę Flint?" w Scenie Metro](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/b8148235a005d9e9699a0ab3c645f9e18aa3cf08.jpeg)
![[Rozwiązanie konkursu] Wygraj podwójną wejściówkę na koncert „Największe przeboje Orkiestry Księżniczek”](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/e426682360a326a61cfead699e655d0a5c2cb867.jpeg)














