mobile
REKLAMA

Ważna wygrana Legii! „Zagraliśmy świetny mecz”

Z dobrej strony pokazali się w weekend siatkarze warszawskiej Legii. W meczu 11. kolejki Tauron 1.Ligi „Wojskowi” pokonali bez straty seta KS Lechię Tomaszów Mazowiecki.

Marcin Kalicki
Ważna wygrana Legii! „Zagraliśmy świetny mecz”

Pojedynek w hali sportowej przy ul. Niegocińskiej na Mokotowie był bardzo ważną rywalizacją szczególnie dla gospodarzy, którzy potrzebują punktów, aby odskoczyć na bezpieczną odległość od strefy spadkowej. Dodatkowego smaczku przed sobotnim pojedynkiem dodawał fakt, iż obecnym szkoleniowcem Lechii jest Mateusz Mielnik, który w ubiegłym sezonie prowadził…Legię.

Pierwszy set początkowo był bardzo wyrównany. Od stanu 8:7 dla gospodarzy niesamowitą serię punktową przy zagrywce Kacpra Bobrowskiego mieli legioniści, którym udało się odskoczyć rywalom na siedem punktów. Wypracowanej przewagi warszawianie nie tylko nie roztrwonili, a wręcz przeciwnie jeszcze ją powiększyli. Blisko dwustu fanów „Wojskowych” patrzyło na kolejne niesamowite zagrania swojej drużyny. Gdy na tablicy wyników było 19:13 w pole zagrywki wszedł Kamil Szewczyk. Rozgrywający kąśliwie posyłał piłki na drugą stronę siatki, nic więc dziwnego, że rywale mieli problemy z ich skutecznym przyjęciem. Do końca seta punkty zdobywali już tylko warszawianie, a ostatnie oczko zdobył Michał Kozłowski, który zatrzymał blokiem środkowego Lechii Adriana Markiewicza.

Druga odsłona spotkania wyglądała zgoła odmiennie. Od remisu 7:7 to goście z Tomaszowa Mazowieckiego przejęli inicjatywę i wygrali pięć kolejnych akcji. Stołeczny zespół nie złożył jednak broni. Sygnał do ataku dał Kacper Bobrowski. Skuteczna gra Legii pozwoliła dogonić rywali. Dalsza część seta to gra niemal punkt za punkt. W końcówce to „Wojskowi” zachowali więcej zimnej krwi i pokonali rywali. Drugą partię zakończył blokiem Bruno Romanutti.

W trzecim i jak się później okazało ostatnim secie od początku przeważali podopieczni trenera Krzysztofa Wójcika, którzy prowadzili już 6:1, 7:4, 10:6, 17:14. Legioniści nie mieli problemów by utrzymać koncentrację i bezpieczną przewagę przez długość całej partii. Mecz zakończył się błędem zagrywki Wojciecha Szweda.

Legia Warszawa – KS Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:0 (25:13, 29:27, 25:19)

– Zagraliśmy świetny mecz, w każdy elemencie przewyższaliśmy zespół z Tomaszowa, który trzeba powiedzieć był faworytem przed tym meczem. Cieszymy się z wygranej z mocnym rywalem, ale poza trzema punktami możemy być zadowoleni też ze stylu. Było to świetne widowisko. Od dzisiaj zaczynamy myśleć o sobotnim starciu z Wrześnią, na które oczywiście zapraszam wszystkich kibiców – powiedział Krzysztof Wójcik, trener Legii.

Składy:

Legia: Kamil Leliwa, Kacper Bobrowski, Wojciech Sumara, Kamil Szewczyk, Bruno Romanutti, Bartosz Stępień, Bartosz Tomczak, Michał Kozłowski, Michał Gawrzydek, Rafał Prokopczuk, Piotr Szlęzak, Michał Gregorowicz, Patryk Akala, Paweł Szczepaniak.

Lechia: Adrian Markiewicz, Sławomir Stolc, Maksym Kędzierski, Marcel Hendzelewski, Jan Tomczak, Damian Baran, Bartosz Dzierżyński, Dawid Sokołowski, Wojciech Szwed, Mateusz Piotrowski, Kajetan Kulik, Radosław Sterna, Bartłomiej Neroj, Krzysztof Bieńkowski, Konrad Bączek.

Kolejny ligowy mecz legioniści rozegrają w sobotę, 3 grudnia. Przed własną publicznością warszawianie zmierzą się z KRISPOL-em Września. Początek spotkania w hali przy ul. Niegocińskiej o godz. 18:00.   

Fot. Paweł Oleksiak Fotografia/Sekcja Siatkówki Legii Warszawa

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda