AZS AWF Warszawa odnosi drugie zwycięstwo w sezonie
W meczu 6 kolejki I ligi piłkarzy ręcznych gr. C grający pierwszy mecz w sezonie przed własną publicznością zespół AZS AWF Warszawa pokonał po niezwykle emocjonującym spotkaniu MKS Wieluń 28:26
Po remisie w ostatniej kolejce w Koninie podopieczni trenera Pawła Olewniczaka mogli czuć spory niedosyt. Wywieźli z Wielkopolski 1 punkt, chociaż mogli to spotkanie wygrać. Stawka sobotniej rywalizacji była więc jasna. Zwycięstwo na własnym parkiecie.
Akademicy przystąpili do rywalizacji z dużym animuszem. Grali szybko a przede wszystkim skutecznie. Bardzo dobrze spisywał się duet rozgrywających Filip Ciepluch i Oskar Niedziółka. Obaj zawodnicy w pierwszej części spotkania zdobyli łącznie 8 bramek. Gospodarz nie potrafili jednak wyjść na zdecydowane prowadzenie. Udało się to dopiero w 26 minucie meczu za sprawą Oskara Niedziółki, który zdobył bramkę na 12:9. Goście nie zamierzali jednak składać broni. W ciągu trzech minut zawodnicy z Wielunia odrobili straty, a stan rywalizacji wyrównał skutecznym rzutem Tymoteusz Galuś. Końcówka pierwszej połowy należała ponownie do gospodarzy, którzy trzykrotnie pokonali Piotra Śliwińskiego i schodzili do szatni z rezultatem 15:12.
Druga połowa dla gospodarzy rozpoczęła się źle. Przez 8 minut nie potrafili znaleźć drogi do bramki przyjezdnych. Zawodnicy z Wielunia doskonale wykorzystali moment słabości akademików i w 36 minucie doprowadzili do wyniku 16:15. Prowadzenie podopiecznych trenera Rafała Krupy mogło być jeszcze wyższe, gdyby nie skuteczne interwencje bramkarza gospodarzy Michała Pająka. W 40 minucie po dwóch bramkach z rzędu obrotowego Jakuba Grzanowskiego AZS AWF prowadził 18:17. Wydawało się, że gospodarze pójdą za ciosem, jednak ponownie zaczęła zawodzić skuteczność. Na pięć minut przed końcem meczu to MKS Wieluń wyszedł na prowadzenie 25:24. Bramkę zdobył najskuteczniejszy w zespole gości Dawid Kaźmierski, dla którego było to piąte trafienie w meczu. Końcówkę spotkania, która była bardzo emocjonująca lepiej rozegrali gospodarze. Prowadzenie gości nie wybiło z rytmu podopiecznych trenera Olewniczaka. Pewnie kończyli swoje akcje ofensywne a Michał Pająk dosłownie zamurował bramkę AZS AWF. Na 45 sekund przed końcową syreną przy stanie 27:26 dla gospodarzy trener akademików poprosił o czas. I po raz kolejny to rozwiązanie przyniosło pozytywny skutek. Tydzień wcześniej w Koninie Rafał Romańczuk zapewnił punkt. Tym razem w sobotnie popołudnie ten sam zawodnik zapewnił zdobycie trzech punktów i zwycięstwo AZS AWF 28:26 nad zespołem z Wielunia
Dzięki tej wygranej akademicy awansowali na 8 miejsce w ligowej tabeli wyprzedzając w klasyfikacji zespół sobotniego przeciwnika.
fot. KK



























![[KONKURS] Poleć prosto na spektakl "BOEING BOEING" w Teatrze Capitol](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/93409b80e01a9624866740ec38e544506882d5dc.jpeg)
![[ROZWIĄZANIE KONKURSU] Mamy receptę na udany wieczór! Wygraj bilety na spektakl w Scenie Metro](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/0b45e6fbdad1d68efa4e13944a2e666fecf33c9f.jpeg)
![[KONKURS] Mamy receptę na udany wieczór! Wygraj bilety na spektakl w Scenie Metro](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/a94709a9a249b182111f142dcc272749e04de2a4.jpeg)
![[KONKURS] Wygraj książkę „Bielany. Antologia miejskich opowiadań”](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/845d96930906aa0bc3cacd03cac31d8fc9e27bcd.png)















