Chcą zlikwidować kilka publicznych przedszkoli w Warszawie. Czy te działania są zgodne z prawem?
Dziś odbyła się konferencja prasowa przedstawicieli Lewicy dotycząca planów likwidacji sześciu publicznych przedszkoli na Śródmieściu i Mokotowie. Podczas spotkania zwrócono uwagę na brak dialogu ze społecznością lokalną oraz na wątpliwości prawne związane z procedurą likwidacji tych placówek
Dziś odbyła się konferencja prasowa przedstawicieli Lewicy dotycząca planów likwidacji sześciu publicznych przedszkoli na warszawskim Śródmieściu i Mokotowie. Podczas spotkania zwrócono uwagę na brak dialogu ze społecznością oraz wątpliwości prawne związane z procedurą likwidacji placówek. W konferencji udział wzięli rodzice dzieci z zagrożonych przedszkoli, a także Magdalena Biejat – wicemarszałek Senatu RP (Wspólne Jutro), Agata Diduszko-Zyglewska – radna m.st. Warszawy (Lewica – MJN – Wspólne Jutro, Nowa Lewica), oraz Julia Zimmermann – radna dzielnicy Śródmieście (Wspólne Jutro).
Rodzice o likwidacji przedszkoli dowiedzieli się z mediów
Jak mówiła podczas konferencji Aleksandra Śledziewska, przewodnicząca Rady Rodziców z Przedszkola nr 36 na Śródmieściu – jednej z placówek zagrożonych likwidacją, rodzice dzieci uczęszczających do przedszkola dowiedzieli się o planach jego zamknięcia z mediów.
My, jako rodzice, dowiedzieliśmy się z mediów, że nasze przedszkole ma zostać zamknięte. A właściwie nie tyle zamknięte, co przeniesione do innego budynku, co w praktyce oznacza jego likwidację – mówiła przewodnicząca Rady Rodziców z Przedszkola nr 36 na Śródmieściu.
Jak dodała Aleksandra Śledziewska, dyrekcja przedszkola została wcześniej poinformowana, że nie może przeprowadzić rekrutacji, ponieważ placówka została wyłączona z miejskiego systemu rekrutacyjnego. Miało się to stać jeszcze przed podjęciem formalnej uchwały o zamiarze likwidacji przedszkoli.
Rodzice dzieci z likwidowanych przedszkoli nie kryją oburzenia sposobem prowadzenia całej sprawy i zapowiadają dalsze działania w obronie placówki.
Wyłączane placówek z systemu rekrutacji elektronicznej
System rekrutacji elektronicznej odgrywa kluczową rolę dla rodziców zapisujących dzieci do przedszkoli, dlatego jego zakres bezpośrednio wpływa na liczbę zgłoszeń do poszczególnych placówek.
Niektóre z przedszkoli przeznaczonych dziś do likwidacji były wcześniej wyłączane z elektronicznego systemu rekrutacji. W efekcie trafiało do nich mniej zgłoszeń, ponieważ wielu rodziców po prostu nie widziało tych placówek w systemie. Choć formalnie istnieje możliwość złożenia papierowej deklaracji bezpośrednio w przedszkolu, wielu rodziców – zwłaszcza tych, którzy po raz pierwszy zapisują dziecko – nie ma świadomości takiej możliwości – powiedziała Julia Zimmermann, radna dzielnicy Śródmieście.
Jak podkreślono podczas konferencji, właśnie to mogło doprowadzić do sytuacji, w której w przedszkolach przeznaczonych dziś do likwidacji znalazło się tak mało dzieci. Wicemarszałek Senatu RP, Magdalena Biejat apeluje jednak do władz miasta o przeprowadzenie rekrutacji uzupełniającej do tych placówek. Jej zdaniem pozwoliłoby to realnie sprawdzić zainteresowanie rodziców i dać przedszkolom szansę na dalsze funkcjonowanie.
Czy są to działania zgodne z prawem?
Jak przekazała podczas konferencji wicemarszałek Senatu RP, Magdalena Biejat, przedszkola nie znalazły się w miejskim systemie rekrutacji online jeszcze przed podjęciem odpowiednich uchwał przez Radę Miasta w sprawie ich likwidacji.
Od samego początku miałyśmy poczucie, że takie działanie jest niezgodne z prawem – powiedziała senator Biejat.
W związku z pojawiającymi się wątpliwościami wicemarszałek Senatu RP wraz z posłanką Dorotą Olko podjęły interwencję i skierowały pytanie do Ministerstwa Edukacji Narodowej, czy Miasto Stołeczne Warszawa postępuje w tej sprawie zgodnie z prawem.
W odpowiedzi resort wskazał, że samorząd nie może wydawać polecenia zaniechania rekrutacji do przedszkola. Podkreślono również, że elektroniczny system rekrutacji ma jedynie ułatwiać proces naboru, ale nie może zastępować rzeczywistej rekrutacji prowadzonej przez dyrektora placówki i komisję rekrutacyjną.
Wprowadzono bowiem w błąd zarówno rodziców, jak i dyrektorów placówek, sugerując, że nie mogą oni prowadzić rekrutacji do przedszkoli. Tymczasem samo podjęcie uchwały o zamiarze likwidacji placówki nie oznacza wstrzymania rekrutacji – przekazała Magdalena Biejat.
Agata Diduszko-Zyglewska, radna m.st. Warszawy podczas konferencji zwracała z kolei uwagę wg niej na brak spójności w działaniach miasta. Jak podkreślała, z jednej strony władze Warszawy mówią o potrzebie wzmacniania przedszkoli publicznych i zachęcania rodziców do korzystania z nich zamiast z placówek prywatnych, a z drugiej strony planują likwidację części istniejących przedszkoli z wieloletnią tradycją.
Muszę powiedzieć, że posiedzenia komisji edukacji dotyczące przedszkoli przeznaczonych do likwidacji – często bez wiedzy rodziców – były niezwykle burzliwe – mówiła Radna.
Byli na nich rodzice, nauczyciele oraz mieszkańcy okolicy, którzy mówili wprost: „my sami wychowaliśmy się w tych przedszkolach” – dodała.
W związku z tym wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat, Agata Diduszko-Zyglewska – radna m.st. Warszawy, oraz Julia Zimmermann – radna dzielnicy Śródmieście – składają do wiceprezydent Renaty Kaznowskiej pismo. Proszą w nim o odniesienie się do informacji otrzymanych z Ministerstwa Edukacji Narodowej, a także o przywrócenie funkcjonowania przedszkoli potrzebnych warszawiakom oraz przeprowadzenie całej procedury zgodnie z prawem.
O niżu demograficznym wiadomo nie od dziś
Podczas konferencji, Julia Zimmermann, radna dzielnicy Śródmieście zwróciła uwagę, że pogarszająca się sytuacja demograficzna w centralnych dzielnicach Warszawy nie jest zaskoczeniem. Spadek liczby urodzeń był widoczny już od kilku lat, dlatego miasto miało wystarczająco dużo czasu, aby opracować plan dotyczący przyszłości funkcjonowania przedszkoli.
To, że sytuacja demograficzna w Śródmieściu i innych centralnych dzielnicach Warszawy się pogarsza, że rodzi się mniej dzieci i że w przyszłości będzie to miało wpływ na funkcjonowanie przedszkoli, nie jest żadną nową informacją. Było to doskonale widać w statystykach urodzeń już od kilku lat. Miasto nie powinno więc dowiadywać się o tym dopiero teraz – powiedziała Radna.
Do sprawy będziemy wracali.
fot. Julia Mendyk



![[Konkurs] Wygraj podwójną wejściówkę na koncert „Największe przeboje Orkiestry Księżniczek”](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/2f69745eefc18cc53a01b7c43977a37fbe01e037.jpeg)





















![[KONKURS] Spektakl „Łóżko pełne cudzoziemców” wygraj podwójną wejściówk](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/de36eece13fc94e0c677ebed3b2ce3c624df7390.jpeg)
![[Rozwiązanie konkursu] Spektakl „Palce lizać, czyli wybuchowy deser!” wygraj podwójną wejściówkę](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/9a9ade467e3101cfee574fe7e9f64ccbb6e4f37a.jpeg)
![[Rozwiązanie konkursu] Spektakl „Boeing Boeing” wygraj podwójną wejściówkę](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/09a4c61fd414f1d3470693c0fdb08d61cef10a4f.jpeg)















