mobile
REKLAMA

PGE Projekt Warszawa ponownie z brązem PlusLigi

PGE Projekt Warszawa pokonał w czwartym meczu Asseco Resovię Rzeszów, zamknął serię play-off i oficjalnie został trzecią siłą PlusLigi w sezonie 2025/2026.

Marcin Kalicki
PGE Projekt Warszawa ponownie z brązem PlusLigi

To był wieczór, który przejdzie do historii klubu. Wychodząc na parkiet w Rzeszowie, wiadomo było, jaka jest stawka. Po dwóch wygranych w pierwszych meczach, w trzecim pojedynku góra byli siatkarze Resovii, którzy pokonali podopiecznych trenera Kamila Nalepki na Torwarze 3:2. Czwarty pojedynek to powrót Warszawian do tego, co prezentowali na początku fazy play-off. Stołeczny zespół pokazał siatkówkę w wydaniu premium – z chłodną głową, perfekcyjną taktyką i sportową agresją, której nie dało się zatrzymać.

Od pierwszych piłek goście z Warszawy narzucili swój rytm. Koncertowa dystrybucja piłek, potężne ataki na skrzydłach i świetny blok sprawiły, że Projekt miał pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Gospodarze próbowali odpowiadać, napędzani własną publicznością, ale tym razem to „Projektanci” byli drużyną o klasę lepszą, zamykając to spotkanie z mistrzowskim wyrachowaniem.

Asseco Resovia Rzeszów - PGE Projekt Warszawa 0:3 (19:25, 15:25, 20:25)

Składy:

Asseco Resovia Rzeszów: Marcin Janusz, Lukas Vasina, Danny Demyanenko, Jakub Bucki, Klemen Cebulj, Mateusz Poręba – Michał Potera (libero) oraz Artur Szalpuk, Yacine Louati, Karol Butryn, Erik Shoji.

PGE Projekt Warszawa: Aleksander Śliwka, Karol Kłos, Bartosz Gomułka, Kevin Tillie, Jakub Kochanowski, Jan Firlej – Damian Wojtaszek (libero). 

Warszawianie wrócili do stolicy z tarczą, świętując, bo trzecie miejsce w jednej z najsilniejszych lig świata to powód do absolutnej dumy. To jednak jeszcze nie koniec sezonu. W weekend 16-17 maja w Pala Alpitour w Turynie rozegrany zostanie turniej Final Four Ligi Mistrzów. W półfinale PGE Projekt Warszawa zmierzy się z Sir Sicoma Monini Perugia, a Aluron CMC Warta Zawiercie zagra z Ziraatem Bankkart Ankara. Triumfatorzy zawalczą w wielkim finale o ostateczny triumf, zespoły które przegrają sobotnią rywalizację zmierzą się dzień później w meczu o trzecie miejsce.

/Marcin Kalicki/

Fot. ze zbiorów autora

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda