[Recenzja] "Ojciec roku" - nowość wydawnictwa "FLOW"
,,Ojciec Roku’’ Magdaleny Ostrowskiej to historia, która mogłaby wydawać się prostą opowieścią o młodym ojcu i dziecku, ale po zapoznaniu się z lekturą zostaje w głowie na bardzo długo. To książka o drugim początku, budowaniu więzi, odpowiedzialności i o tym, że czasem największa szansa na zmianę przychodzi znienacka
Patryk, główny bohater tej historii, nie jest człowiekiem idealnym. Przede wszystkim to człowiek młody i pogubiony, który żyje z dnia na dzień. Za sobą ma decyzje, których nie może i nie potrafi cofnąć. Ogólnie jego życie dalekie od sukcesu. Kiedy pewnego dnia nagle musi zaopiekować się sześcioletnią Tosią, nie otrzymujemy nagłej, bajkowej przemiany. Autorka trafnie opisuje wszystkie etapy, które przechodzi. Patryk uczy się bycia ojcem metodą prób i błędów. Niektóre sytuacje bywają śmieszne, czasami irytujące, a czasami nawet wzruszające. Przede wszystkim odebrałam te emocje jako prawdziwe.
Najmocniejszą stroną tej historii jest relacja Patryka i Tosi. Na początku łączy ich przede wszystkim pokrewieństwo. Z czasem pojawia się coś ważniejszego – zaufanie. Obserwowanie jak ojciec i jego dziecko stają się dla siebie najważniejszymi osobami, było dla mnie najbardziej emocjonującą częścią tej książki. Autorka pokazuje, że dziecko nie potrzebuje idealnego rodzica. Potrzebuje kogoś, kto będzie obok, wysłucha, otrze łzy i będzie próbował i starał się nawet wtedy gdy sam nie wie co robić.
Książka oczywiście nie składa się wyłącznie ze wzruszeń, jest w niej dużo humoru i zabawnych sytuacji. Znajdziemy też niezręczne sytuacje i bohaterów, którzy mają własne problemy. Dzięki takim sytuacjom ta opowieść nie jest przerysowana (przesłodzona), można się uśmiechnąć, ale można też poczuć tzw. ,,gulę w gardle’’, co skłania do refleksji, nad tym, czym naprawdę jest rodzina.
,,Ojciec roku’’ zmusił mnie także do zastanowienia się nad ocenianiem innych. Łatwo jest nazwać kogoś nieodpowiedzialnym albo niedojrzałym, a trudniej jest zobaczyć co się kryje pod taka skorupą. Patryk pokazał mi, że przeszłość nie musi być wyrokiem, a człowiek jest w stanie zmienić swoje życie nawet wtedy, gdy sam w to nie wierzy.
Ta książka to ciepła, emocjonalna i taka bardzo życiowa. Nie obiecuje, że miłość naprawi całe zło bez wysiłku. Pokazuje za to, że małe gesty, obecność, cierpliwość potrafią zbudować cos naprawdę wielkiego i mocnego w posadach.
Po zamknięciu książki przyszło mi do głowy jedno pytanie: czy największe zmiany nie przychodzą właśnie wtedy kiedy najmniej się ich spodziewamy?
Z własnego doświadczenia wiem, że często właśnie tak jest!
Warto dać tej książce szansę, zwłaszcza jeśli lubicie historie o rodzinie, która nie jest idealna, drugich szansach i o ludziach, którzy po prostu próbują być lepsi.
Dla mnie to przede wszystkim opowieść o tym, że ojcem nie staje się w chwili, gdy rodzi się dziecko. Ojcem staje się wtedy, gdy naprawdę decyduje się być obok.
Z całego serca POLECAM!




![[Recenzja] "Ojciec roku" - nowość wydawnictwa "FLOW"](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/1ba601c0e716ac0a9468c887f474d90f3b25679a.png)














![[KONKURS] Wygraj bilety na premierę "Balu u Salomona" w Scenie Metro](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/bf911244b8854a464facdc0cb96e8e989b654ccc.png)
![[KONKURS] Wygraj pakiet startowy na wyjątkowy bieg militarny w centrum stolicy](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/e0206def7d87ed820bf019bece5366959501dda7.png)
![[ROZWIĄZANIE KONKURSU] Wygraj vouchery na Gastro Miasto w Warszawie!](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/d10641489d6ac0d96fc384a5bf535760eaa9937b.png)
![[ROZWIĄZANIE KONKURSU] Spotkaj Pchłę Szachrajkę w Scenie Metro](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/b9abe6bf3dced4da412b8e624af37f38fa87c34e.jpeg)














