mobile
REKLAMA

Susza w Potoku Bielańskim - mieszkańcy apelują o działania

Mieszkańcy Bielan zwracają uwagę na pogarszającą się sytuację Potoku Bielańskiego. Na części jego przebiegu poziom wody jest obecnie bardzo niski, a miejscami przepływ praktycznie zanika. W odpowiedzi na te obserwacje w internecie pojawiła się petycja, w której mieszkańcy apelują o analizę przyczyn i podjęcie działań dotyczących cieku

Kamila Kwiecień
Susza w Potoku Bielańskim - mieszkańcy apelują o działania

Potok Bielański jest jednym z elementów lokalnego systemu wodnego na terenie dzielnicy. Mieszkańcy podkreślają, że zmiany w jego funkcjonowaniu są widoczne od dłuższego czasu.

Petycja mieszkańców

W sieci udostępniono petycję „Ratujmy Potok Bielański! – przywróćmy wodę i zatrzymajmy jego degradację”. Dokument skierowano do burmistrza Bielan oraz prezydenta Warszawy. Pod apelem podpisało się już kilkaset osób.

Autorzy inicjatywy wskazują na potrzebę ustalenia przyczyn obecnego stanu potoku oraz rozważenia działań, które mogłyby poprawić jego funkcjonowanie. W dyskusjach mieszkańcy zwracają uwagę zarówno na zmiany w otoczeniu, jak i długotrwały charakter problemu.

Na samą suszę mamy niestety niewielki wpływ. Owszem, wystawiamy wodę dla zwierząt, bo bardzo jej teraz potrzebują. Ale możemy zadbać o to, co jest w zasięgu naszych rąk, a właściwie zarządcy potoku: usunąć zalegające odpady, nagromadzony muł i wszystko to, co blokuje naturalny przepływ. Wierzę, że kiedy w końcu pojawią się opady (oby jak najszybciej), woda znów popłynie tak jak dawniej. Teraz sytuacja wygląda naprawdę źle i trudno przejść obok tego obojętnie - mówi nam Pani Małgosia Kuczyńska, mieszkanka Bielan. 

Głos radnych

Radna  Dzielnicy Bielany - Ewa Turek ze Stowarzyszenia Razem dla Bielan, wskazuje, że problem ma związek z sytuacją wód gruntowych.

Wszystko to wiąże się z obecnym stanem wód gruntowych. Jest ich coraz mniej, co wpływa na poziom wody w niewielkich ciekach. Problem dotyczy nie tylko Bielan, ale również wielu miejsc w Polsce. Mieszkańcy zwracają także uwagę na coraz gęstszą zabudowę. Przyczyny mają więc zarówno charakter przyrodniczy, jak i związane są z działalnością człowieka – mówi radna.

Do sprawy odnosi się również radny Bielan Marcin Włodarczyk, Przewodniczący Komisji Ochrony Środowiska, Klub Radnych Stowarzyszenia Razem dla Bielan, który zwraca uwagę na ogólną sytuację lokalnych cieków wodnych oraz sposób ich
funkcjonowania.

Oceniam sytuację Potoku Bielańskiego i innych cieków wodnych na terenie Bielan jako trudną. Wpływ ma na to przede wszystkim susza hydrologiczna, obniżenie poziomu wód gruntowych, a także fakt, że część cieków była sztucznie zasilana lub prowadzona w kanałach – mówi radny.

Jak dodaje, istotny jest również sposób zasilania takich cieków.

Te cieki zasilane są głównie wodami opadowymi i gruntowymi. Przy braku regularnych opadów nie ma stałego dopływu wody. Nawet intensywne deszcze nie powodują trwałego odtworzenia przepływu – podkreśla Włodarczyk.

Radny wskazuje także na aspekt finansowy ewentualnych działań.
To są duże nakłady finansowe i trzeba się zastanowić, skąd woda miałaby być doprowadzana do potoku. Temat powinien zostać omówiony na poziomie miasta oraz w gronie specjalistów i mieszkańców – zaznacza.

Dyskusja trwa

W komentarzach pod materiałami dotyczącymi Potoku Bielańskiego pojawia się wątek wspomnień z wcześniejszych lat. Część osób pamięta ciek jako miejsce z wyraźnym przepływem wody, który był elementem codziennego otoczenia, szczególnie w okresie dzieciństwa i młodości. 

Jednocześnie część mieszkańców podkreśla, że obecny stan cieku nie jest zjawiskiem nagłym. Wskazują oni, że zmiany zachodziły stopniowo i były obserwowane od wielu lat, wraz z przekształceniami otoczenia i zmianami środowiskowymi. Dyskusja wokół potoku pozostaje jednym z lokalnych tematów na Bielanach.

Wierzę, że kiedy w końcu pojawią się opady – oby jak najszybciej, woda znów popłynie tak jak dawniej. Teraz sytuacja wygląda naprawdę źle i trudno przejść obok tego obojętnie. Z moich wcześniejszych obserwacji, choćby z maja 2025 r. wynika, że woda była. To daje nadzieję, że potok może jeszcze wrócić do życia, jeśli tylko razem o niego zadbamy - mówi nam Pani Małgosia Kuczyńska, mieszkanka Bielan. 

fot. Małgosia Kuczyńska

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda