mobile

Wypalanie traw zbiera też śmiertelne żniwo. Co kieruje sprawcami?

Jak podaje Państwowa Straż Pożarna, przez ostatni rok w województwie mazowieckim odnotowano 7478 pożarów traw. Tylko w tym roku strażacy interweniowali już 4790 razy przy pożarach traw na polach, łąkach i nieużytkach. Do części z nich doszło na terenie Warszawy, jak się okazuje niektóre z nich to celowe podpalenia. W podradomskich Pionkach wypalanie trawy skończyło się śmiercią 50-latka

Grzegorz Chrzanowski
Wypalanie traw zbiera też śmiertelne żniwo. Co kieruje sprawcami?

Wiosenna pogoda sprawia, że strażacy dostają coraz więcej zgłoszeń dotyczących pożarów traw. Jeden z nich miał miejsce relatywnie niedawno, bo 8 marca tego roku, na Wale Miedzeszyńskim (Praga-Północ). Jak się okazuje część z nich to celowe wypalanie traw.

Motywacje podpalaczy

O potencjalne powody podpaleń zapytaliśmy Oficera Prasowego Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej miasta stołecznego Warszawy – brygadiera Artura Laudy. - Wytłumaczenia są bardzo dziwne i bardzo różne: począwszy na tym, że ktoś chciał wyczyścić swoje poletko, poprzez to, że zasłaniało im sad i kończąc na tłumaczeniach opartych o rzekome użyźnianie gleby – powiedział Oficer Prasowy.

Dlaczego to jest niebezpieczne?

Przede wszystkim, wzniecanie ognia w terenach zielonych powoduje ogromne zagrożenie dla lokalnej fauny i flory. Co więcej, wbrew przesądom, ogień degraduje glebę, co sprawia, że przyrodzie jest ciężej się zregenerować po takim pożarze.

Innym zagrożeniem jest potencjalne zagrożenie życia i zdrowia ludzi, a także uszkodzenie mienia. Ogień ma tendencję do szybkiego rozprzestrzeniania się, co może przerodzić się w niezwykle niebezpieczny i trudny do ugaszenia pożar.

Wypalanie traw zbiera też śmiertelen żniwo. Jak donoszą lokalne media w podradomskich Pionkach 50-latek chciał wypalić trawę, przepłacił to życiem, gdyż miał straci panowanie nad ogniem. 

Kara za podpalenie

Zgodnie z artykułem 103a. punkt 1 ustawy o ochronie przyrody, osoba celowo zaprószająca ogień w celu wypalenia roślin, może podlegać karze grzywny nawet do 30 tysięcy złotych, karze aresztu lub karze pozbawienia wolności do lat 10. Takie zdarzenie może zostać uznane w świetle prawa za akt terroru.

 

 
fot. PSP st. ogn. Marcin Herok

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda