„Cieszyłem się z bramki Milety, bo wierzę w tego chłopaka”
Legia Warszawa zwyciężyła z Cracovią w meczu 24. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy 1:0. Strzelcem gola jest Mileta Rajović. Co po spotkaniu powiedzili pomocnik „Wojskowych” Kacper Chodyna i trener Marek Papszun?
Marek Papszun:
- Z okazji Dnia kobiet - życzenia dla wszystkich kobiet, tych obecnych na sali i wszystkich kibicek Legii Warszawa. W drugiej kolejności gratulacje dla piłkarzy i sztabu. Bardzo chcieliśmy wygrać ten mecz - wypracowaliśmy to zwycięstwo. Zdawaliśmy sobie sprawę, że to mecz z ciężkim, fizycznym przeciwnikiem. Pokazaliśmy dyscyplinę, jedność i poświęcenie. Mecz dobrze się dla nas ułożył, brakowało zamknięcia na 2:0.
- Cieszyłem się z bramki Milety, bo wierzę w tego chłopaka i wierzyłem w jego przełamanie. Wierzę, że to nowe otwarcie. Nie wynikało to z posadzenia go na ławce - tylko ciężkiej pracy. To zaprocentowało. Wierzę, że teraz będzie tylko lepiej.
- Nie jest naszym planem grać w chaosie - mamy skrupulatny plan taktyczny. Po drugiej stronie jest przeciwnik, który też decyduje o obliczu meczu. Rzeczywiście momentami wciągnęliśmy się w bardziej bezpośrednią grę. Rywal był ustawiony mocno pod pojedynki jeden na jednego, miał bardzo silnych fizycznie zawodników i to on zaczął grać w taki sposób. W efekcie mecz momentami tak wyglądał. Oczekujemy więcej w grze z piłką, ale idziemy krok po kroku. Chciałbym, żebyśmy grali lepiej. Najważniejsze, aby z naszych zawodników stworzyć drużynę, nadać jej fundamenty i szlif, który umożliwi zdobywanie punktów. Mogę się zgodzić, że nie była to porywająca gra, ale była ona skuteczna.
- To kolejny element piłki nożnej - nie jest łatwo grać w Legii walcząc o utrzymanie. Koszulka dużo waży. Liczę, że czas będzie działał na naszą korzyść i będziemy dalej punktówać. Cieszę się z tego zwycięstwa, cieszę się z bramki „Rajo” - udało mu się pomóc w meczu.
- Antonio Colak miał lekkie problemy z mięśniem Achillesa, co wróciło w meczu. Całe szczęście nie doszło do zerwania - to jest plus tej sytuacji.
- Pracujemy krok po kroku, dzień po dniu. Dzisiaj oglądałem inny zespół, niż ten w pierwszym meczu z Koroną. Nie lubię drużyn, które nie mają kontroli w meczu. Daleko zaszliśmy w naszej pracy. Dzisiejsze zwycięstwo jest zasłużone. W Białymstoku w drugiej połowie zagraliśmy bardzo dobrze, z Płockiem był solidny mecz, a dziś wygraliśmy zasłużenie. Byliśmy bliżej zwycięstwa, chociażby dzięki strzałom z dystansu i kilku sytuacjom. To wygląda coraz lepiej, ale najważniejsze są punkty. W tej chwili mamy zaledwie 28 punktów, do utrzymania nam jeszcze sporo brakuje. To jest cel nadrzędny i dlatego to zwycięstwo jest tak ważne.
- „Jędza” pomógł nam w zarządzaniu meczem i swoją gotowością. To legenda tego klubu, kapitan i super człowiek. Takich zawodników chciałoby się mieć. Miał swoje problemy zdrowotne, dlatego musimy umiejętnie zarządzać jego siłami. Dzisiaj pomógł, wierzę, że w następnych spotkaniach też pomoże.
- Ten nadchodzący mikrocykl jest bardzo krótki, ale w europejskich pucharach są one jeszcze krótsze, a wielu z tych zawodników grało w rozgrywkach europejskich w tym sezonie. Ten mikrocykl nie przeszkadza nam w przygotowaniu się do spotkania z Radomiakiem. Nie mam problemu z meczem w piątek.
- Spodziewaliśmy się tej zmiany strukturalnej w Cracovii, bo podobnie zagrali w meczu z Rakowem, kiedy byłem tam jeszcze trenerem. Legia zagrała lepiej niż Raków w tamtym meczu, chociaż był mecz rewanżowy w Pucharze Polski i wtedy role się odwróciły. Ten pierwszy mecz był pod dyktando Cracovii, i byliśmy przekonani, że dzisiaj może być podobnie.
- Skrzydłowi mają wymagającą rolę w tym systemie. Kacper Urbański grał dobrze w tym meczu, szczególnie w drugiej połowie, dobrze współpracował z Krasniqim. Nie dominowaliśmy z piłką, więc trudno było o więcej okazji, ale na pewno był to solidny występ.
Kacper Chodyna:
- Mogę powiedzieć, że w mojej głowie nie było tematu odejścia z Legii. Przed pierwszym meczem rundy z Koroną złapałem uraz i przez to nie było mnie w kadrze. Gdybym był, być może bym zagrał. Chcę tu zostać, grać i pokazać się z jak najlepszej strony. Dobrze czuję się na boisku i na nowej pozycji. Łapię kolejne minuty, a moja pewność siebie wzrasta. Wcześniej zbyt dużo nie grałem i było ciężko, żebym złapał formę, bowiem trening nigdy nie zastąpi meczu. Dziś rozegrałem kolejne spotkanie w pierwszym składzie, więc jest pewność siebie i z piłką przy nodze. Na pozycji wahadłowego jest znacznie więcej zadań w defensywie. Dziś również było widać, że trzeba więcej zażądzać z tyłu. Nie przeszkadza mi to, podoba mi się ta pozycja i nie mam z nią żadnego problemu.
- Mieliśmy dziś dużą kontrolę nad meczem. Były w tym sezonie momenty, kiedy niepotrzebnie traciliśmy gole w końcówkach meczu. Dziś kontrolowaliśmy w pełni to spotkanie. Cracovia miała piłkę, ale nie wynikało z tego za dużo. Rywale nie wykreowali sobie stuprocentowych sytuacji. Jak wiele dla Milety Rajovicia znaczyło przełamanie zobaczycie w kulisach meczu. Każdy z drużyny mu kibicuje. Stara się na treningach, strzela na nich gole z dużo cięższych pozycji. Wszyscy się cieszymy z tego trafienia i mamy nadzieje, że jego forma będzie rosła.
Legia Warszawa - Cracovia 1:0 (1:0)
Bramki: Rajović (31')
Kartki: Augustyniak (75') - Wójcik (40'), Minczev (57'), Klich (65')
Składy:
Legia: Hindrich - Piątkowski, Augustyniak, Pankov - Chodyna, Elitim (Jędrzejczyk 80'), Kapustka (Szymański 58'), Kun - Biczachczjan (Krasniqi 58'|) , K. Urbański (Adamski 58') - Colak (Rajović 23')
Cracovia: Madejski - Wójcik, Henriksson (Sutalo 46'), Traore (Hasić 83') - Piła, Klich, Ammari (Selan 59'), Perković - Praszelik, Zahiroleslam (Kameri 73'), Minczev (Sans 59’).
/Marcin Kalicki/
Fot. Mateusz Kostrzewa/legia.com



















![Krzyk 7: Czy powrót legend wystarczył, by uratować serię? [RECENZJA]](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/3bd15b50e2b74cc38912512a780aaa56f8aa66c0.png)







![[KONKURS] Spektakl „Łóżko pełne cudzoziemców” wygraj podwójną wejściówk](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/de36eece13fc94e0c677ebed3b2ce3c624df7390.jpeg)
![[Rozwiązanie konkursu] Spektakl „Palce lizać, czyli wybuchowy deser!” wygraj podwójną wejściówkę](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/9a9ade467e3101cfee574fe7e9f64ccbb6e4f37a.jpeg)
![[Rozwiązanie konkursu] Spektakl „Boeing Boeing” wygraj podwójną wejściówkę](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/09a4c61fd414f1d3470693c0fdb08d61cef10a4f.jpeg)
![[KONKURS] Spektakl „Palce lizać, czyli wybuchowy deser!” wygraj podwójną wejściówkę](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/80385c1480a1c78a6dcd72d5abf6fadfdcbcae49.jpeg)















