Zapadł wyrok w sprawie śmierci nastolatki na ścieżce rowerowej w Parku Stawy Kellera
Dziewięć lat po tragicznym wypadku w Parku Stawy Kellera zapadł wyrok w sprawie tragicznego wypadku w Parku Stawy Kellera, w którym zginęła 16-letnia Magda. Sąd uniewinnił byłego burmistrza Bielan i jego zastępcę, ale skazał urzędnika nadzorującego inwestycję oraz kierownika budowy, uznając, że to ich zaniedbania doprowadziły do powstania śmiertelnie niebezpiecznego miejsca.
W piątek 20 lutego Sąd Rejonowy dla Warszawy -Żoliborza ogłosił wyrok w sprawie tragicznego wypadku z 2017 roku, w którym zginęła 16 -letnia Magda, jadąc na rolkach po niedokończonej ścieżce rowerowej w Parku Stawy Kellera na Bielanach. Sąd uznał, że za powstanie niebezpiecznej infrastruktury odpowiadają urzędnik nadzorujący inwestycję Tomasz G. oraz kierownik budowy Waldemar W. Obaj zostali skazani na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, zakaz pełnienia funkcji związanych z nadzorem budowlanym oraz obowiązek zapłaty po 20 tys. zł nawiązki rodzinie ofiary.
Według sądu mężczyźni odebrali roboty w stanie zagrażającym życiu użytkowników. Między końcem asfaltowej alejki a ulicą Gdańską pozostawiono 20 -centymetrowy uskok i pas luźnej ziemi, bez jakiegokolwiek zabezpieczenia czy oznakowania. Sędzia podkreśliła, że mimo braku zapisu w umowie, obowiązek zabezpieczenia terenu wynika wprost z prawa budowlanego. „Wyłączną winę ponoszą dwie osoby: Tomasz G. i Waldemar W.” – stwierdziła w uzasadnieniu.
Uniewinnieni zostali natomiast były burmistrz Bielan Tomasz Mencina oraz jego zastępca Artur W. Sąd uznał, że nie mieli świadomości zagrożenia i działali w zaufaniu do podległych im pracowników, którzy wcześniej parafowali dokumenty. Nie wykazano związku między ich zaniechaniem a powstaniem niebezpiecznego stanu na terenie inwestycji.
Rodzice Magdy oraz ich pełnomocnik ocenili wyrok jako „częściową ulgę”, podkreślając, że ścieżka była „śmiertelną pułapką”, a system nadzoru w dzielnicy zawiódł na wielu poziomach. Zapowiedzieli złożenie apelacji w części dotyczącej uniewinnienia burmistrzów.
Proces trwał cztery lata, przesłuchano 35 świadków i powołano czterech biegłych. Wyrok zapadł dziewięć lat po tragedii, która wydarzyła się, gdy nastolatka straciła równowagę na nieutwardzonym fragmencie ścieżki i upadła na jezdnię pod nadjeżdżający samochód.

















![[ROZWIĄZANIE KONKURSU] Wygraj vouchery na Gastro Miasto w Warszawie!](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/d10641489d6ac0d96fc384a5bf535760eaa9937b.png)
![[ROZWIĄZANIE KONKURSU] Spotkaj Pchłę Szachrajkę w Scenie Metro](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/b9abe6bf3dced4da412b8e624af37f38fa87c34e.jpeg)
![[ROZWIĄZANIE KONKURSU] Poleć na spektakl do Teatru Capitol](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/80fb2e0e17d3a866dd6015c7c8d7366e2f1e71fd.jpeg)
![[KONKURS] Wygraj podróż dookoła świata w Teatrze Capitol](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/c83ca707fadcb5fbb9b9e284916bb078ff7a833a.png)














