mobile
REKLAMA

„Chcę, żebyśmy z meczu na mecz byli lepszym zespołem”

W Nadarzynie pojawił się w ubiegłym roku. W nadchodzącym sezonie poprowadzi seniorki GLKS Nadarzyn w I Lidze Mazowieckiej. O wyzwaniach, składzie i przygotowaniach do rozgrywek z trenerem Pawłem Ładniakiem rozmawia redaktor Marcin Kalicki.

Marcin Kalicki
„Chcę, żebyśmy z meczu na mecz byli lepszym zespołem”

Marcin Kalicki: Został Pan pierwszym trenerem seniorek Sekcji Siatkówki GLKS Nadarzyn, z którą współpracował Pan już w poprzednich rozgrywkach na nieco innej płaszczyźnie. To duże wyzwanie?

Paweł Ładniak: Faktycznie, moja współpraca z zespołem rozpoczęła się w grudniu ubiegłego roku. Wtedy przede wszystkim wspierałem trenerkę Martę Filipowicz, która zbudowała tę drużynę praktycznie od podstaw. Dodatkowo była ona również zawodniczką, co momentami utrudniało jej spojrzenie na zespół wyłącznie z perspektywy trenera.

Czy jest to dla mnie duże wyzwanie? Odpowiem krótko: nie boję się żadnych wyzwań. Przez kilka lat prowadziłem zarówno zespoły męskie, jak i żeńskie poza granicami Polski. Wiem, z czym wiąże się odpowiedzialność za drużynę i za jej wynik. Każde nowe wyzwanie bardzo mnie mobilizuje. Lubię pracować intensywnie, stawiać sobie i zespołowi konkretne cele i właśnie tego samego oczekuję od zawodniczek. Jeżeli mamy coś osiągnąć, musimy wszyscy pracować na to z takim samym zaangażowaniem.

Rozpoczęliście przygotowania do nowego sezonu. Jak one wyglądają? Jakie ma trener plany na ten okres?

Dziewczyny praktycznie przez całe wakacje były aktywne. Większość trenowała i brała udział w turniejach siatkówki plażowej, inne występowały w turniejach halowych. Dzięki temu nie zaczynamy przygotowań od zera. Od sierpnia pracujemy już przede wszystkim w naszej hali. Na tym etapie skupiamy się na dwóch najważniejszych elementach – przygotowaniu motorycznym oraz taktyce. Chcę, żeby zawodniczki były dobrze przygotowane fizycznie, ale równie ważne jest dla mnie to, żebyśmy jako zespół zaczęli rozumieć, jak chcemy grać. Przed nami sporo pracy, ale mamy też odpowiedni czas, żeby wszystko poukładać i dobrze przygotować się do pierwszego meczu.

Kto został, a kto pożegnał się z klubem po zakończeniu sezonu?

Niestety, straciliśmy cztery zawodniczki, w tym środkową Asię Polski oraz kapitan zespołu Magdę Fabisiak. Nie będę ukrywał – są to dla nas bardzo poważne straty, zarówno pod względem sportowym, jak i charakteru zespołu. Magda jako kapitan była ważną postacią tej drużyny, dlatego jej odejście z pewnością będzie odczuwalne. Z drugiej strony sport jest dynamiczny, zawodniczki odchodzą, pojawiają się nowe i naszym zadaniem jest teraz zbudowanie zespołu, który będzie potrafił sobie z tymi zmianami poradzić.

Jak już jesteśmy przy tej kwestii. Będą też nowe twarze w zespole…

Tak. Już dołączyła do nas Agnieszka Gugała, która występuje na pozycji środkowej i wcześniej reprezentowała MUKS Krótka Mysiadło. Prowadzimy również rozmowy z dwiema kolejnymi zawodniczkami.

To jednak nie koniec kompletowania drużyny. Jaką pozycję chce trener wzmocnić?

W tej chwili najbardziej potrzebujemy rozgrywającej i jest to dla nas sprawa priorytetowa. Chcemy tę pozycję zabezpieczyć możliwie szybko, ponieważ rozgrywająca ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego zespołu. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie będziemy mogli przekazać kibicom kolejne dobre informacje.

O co powalczy GLKS Nadarzyn w nadchodzącym sezonie?

Nie będę dzisiaj deklarował walki o medal, bo byłoby to z mojej strony nieodpowiedzialne. Jak wspomniałem wcześniej, w ostatniej chwili zespół został dość mocno osłabiony i potrzebujemy czasu, żeby na nowo poukładać wszystkie elementy. Mogę natomiast zapewnić, że naszym celem jest miejsce w pierwszej piątce. Wiem, na co stać zawodniczki, które zostały w zespole. Wiem również, ile serca potrafią zostawić na parkiecie. Moją rolą będzie stworzenie im takich warunków, żeby mogły ten potencjał wykorzystać. Nie obiecuję medalu. Obiecuję natomiast walkę w każdym meczu, ciężką pracę i zespół, który nigdy nie odpuści. A jeżeli w trakcie sezonu okaże się, że możemy zrobić coś więcej – na pewno będziemy chcieli to wykorzystać.

Kto będzie najtrudniejszym rywalem w drodze do założonego celu?

Na tym etapie bardzo trudno wskazać jednego faworyta. Zespoły co roku się zmieniają – pojawiają się nowe zawodniczki, inne odchodzą, zmieniają się również trenerzy i sposób gry. W poprzednim sezonie liga była bardzo wyrównana i praktycznie każdy mógł wygrać z każdym. To pokazuje, że nie można lekceważyć żadnego przeciwnika. Bardzo dobrze w drugiej części ubiegłego sezonu pracowało KSG Warszawa, które zrobiło ogromny postęp. Jeżeli utrzymają ten kierunek i dalej będą się rozwijać, uważam, że w tym sezonie mogą realnie włączyć się do walki o pierwszą trójkę. My natomiast będziemy patrzeć przede wszystkim na siebie. Chcę, żebyśmy z meczu na mecz byli lepszym zespołem. Jeżeli będziemy ciężko pracować i wykorzystamy swoje możliwości, jestem przekonany, że stać nas na bardzo dobry sezon.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w nadchodzącym sezonie.

Fot. Paweł Oleksiak Fotografia/Sekcja Siatkówki GLKS Nadarzyn

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda