mobile

Batalia o ratowanie zielonego azylu na Wawrzyszewie

Mieszkańcy osiedla Wawrzyszew nie zgadzają się na zabudowę deweloperską terenu zieleni pomiędzy ulicami Wolumen i Petofiego. Chcą, aby w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego obszar ten został oznaczony jako teren zieleni. – Los „łączki” stoi dziś pod znakiem zapytania. Chcemy zieleni, a nie kolejnych wieżowców – mówi Radosław Sroczyński, bielański aktywista, członek stowarzyszenia „Razem dla Bielan”.

Anna Przerwa
Batalia o ratowanie zielonego azylu na Wawrzyszewie

NIE dla kolejnych blokowisk

Teren tzw. „łączki” na Wawrzyszewie, położonej w bezpośrednim sąsiedztwie Stawów Brustmana, to od lat wspaniałe miejsce do spacerów i odpoczynku dla mieszkańców z tamtejszych blokowisk. Nic dziwnego, że mieszkańcy podnieśli protest, gdy wiosną 2017 r. dowiedzieli się, że teren „łączki” został zwrócony spadkobiercom byłych właścicieli, a ci zamierzają go sprzedać deweloperowi pod zabudowę mieszkaniową. Sęk w tym, że aby doszło do sfinalizowania umowy, właściciel zobowiązany został do wybudowania drogi dojazdowej do sprzedanych działek. Nie zgodziła się na to Spółdzielnia „Wawrzyszew Nowy”. Wówczas właściciel wpadł na pomysł, że wybuduje tam parking. Gdy miasto nie wydało zgody również i na tę inwestycję, spadkobiercy odwołali się do Wojewody Mazowieckiego. Wojewoda cofnął decyzję miasta i wydał zgodę na budowę parkingu. Teraz jedyną nadzieją na uratowanie tego terenu jest oznaczenie go w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dla Wawrzyszewa jako obszaru zieleni z przeznaczeniem na cele rekreacyjno-wypoczynkowe.

 

Granie na zwłokę

Opracowanie pierwszego planu zagospodarowania przestrzennego dla Wawrzyszewa urzędnicy zlecili już w 2009 r. Fakt, że do dziś go nie ma, Radosław Sroczyński uważa za granie przez urzędników na zwłokę. Projekt przewidywał, że teren przedmiotowych działek ma być terenem wolnym od zabudowy mieszkaniowej i był gotowy do zatwierdzenia już w 2012 r. – Dziwi mnie, że prace nad projektem nie ruszyły naprzód i że wylądował on w szufladzie urzędniczego biurka na prawie 5 lat – ubolewa Radosław Sroczyński. – Dopiero po wybuchu afery ze spadkobiercami pod koniec 2017 r. władze miasta zadeklarowały, że projekt zostanie wyłożony do społecznych konsultacji w pierwszym kwartale 2018 r. Tak jednak się nie stało – dodaje.

 

Wniosek do Prezydent Warszawy

W związku z opieszałością urzędników i obawą przed budową kolejnych bloków na terenach zieleni, stowarzyszenie „Razem dla Bielan” złożyło 7 czerwca 2018 r. wniosek do Prezydent Miasta st. Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz o wyłożenie planu zagospodarowania Wawrzyszewa do społecznych konsultacji. – Wraz z Agnieszką Głowicką-Miszczak udało nam się zebrać ponad 900 podpisów pod petycją o przyspieszeniu wyłożenia miejscowego planu zagospodarowania Wawrzyszewa do konsultacji społecznych. Teraz wszystko w rękach Pani Prezydent – mówi Radosław Sroczyński ze stowarzyszenia „Razem dla Bielan”, jednocześnie informując, że spadkobiercy działek wystosowali pismo do władz miasta z prośbą o zamianę działek na inne tereny budowlane. Decyzja władz Stolicy w tej kwestii jeszcze nie jest znana. O dalszych losach „łączki” na Wawrzyszewie będziemy powiadamiać Czytelników „Informatora Stolicy” na bieżąco.

 

Anna Przerwa / fot. Anna Przerwa

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie Kobieta Dziecko

więcej z działu Zdrowie Kobieta Dziecko