mobile
REKLAMA

Trefl Sopot wygrał z koszykarską Legią w ćwierćfinale Pekao S.A. Pucharu Polski

Trefl Sopot pokonał warszawską Legię 83:80 w ćwierćfinale Pekao S.A. Pucharu Polski. Ekipa Heiko Rannuli odpadła z rozgrywek.

Marcin Kalicki
TAGI
Trefl Sopot wygrał z koszykarską Legią w ćwierćfinale Pekao S.A. Pucharu Polski

Przed tym spotkaniem Trefl mógł się pochwalić trzema wygranymi z rzędu ze stołecznym klubem. Koszykarze prowadzeni przez Heiko Rannulę byli żądni rewanżu, a przede wszystkim liczyli na awans do kolejnej rundy Pucharu Polski. 

Pierwsze punkty w meczu zdobył Carl Ponsar, wykorzystując dwa rzuty osobiste. Przewagę Warszawiaków podwyższył Andrzej Pluta, po raz pierwszy w tym pojedynku trafiając za trzy. Swoje pierwsze punkty zdobyli koszykarze z Sopotu, ale chwilę potem Pluta ponownie trafił zza łuku, a Legia wygrywała już 8:2. Ponsar celnie rzucił za dwa. Punkty dla zespołu z Sopotu zdobył Mindaugas Kacinas, a po stronie Zielonych Kanonierów dobrą dwójkową akcję zaprezentowali Ojars Silins i Matthias Tass. Po kolejnych punktach Sopocian, wśród których bardzo aktywny był Mikołaj Witliński, o czas dla swoich graczy poprosił Rannula. Po powrocie na parkiet efektowne wejście pod kosz zaliczył Dominic Brewton, a przewaga Legii wzrosła do czterech oczek. Jakub Schenk trafił za dwa z faulem. Po chwili wykorzystał rzut wolny, a trzy minuty przed końcową syreną na tablicy widniał wynik 20:19 dla drużyny z Warszawy. Spod kosza trafił Michał Kolenda. Witliński po dwóch wolnych doprowadził do wyrównania. Gracz Trefla miał w tym momencie na koncie już 11 punktów w tym spotkaniu. Ostatecznie pierwsza kwarta zakończyła się remisem 23:23.

Na początku drugiej odsłony za trzy punkty trafił Race Thompson. Po stronie Sopocian z dystansu celnie rzucił Paul Scruggs, doprowadzając do remisu. Niedługo po nim takim samym skutecznym zagraniem popisał się Kasper Suurorg, a Trefl wygrywał 31:28. Chwilę potem Estończyk zdobył kolejne punkty spod kosza, powiększając przewagę swojego zespołu do pięciu oczek. Dorobek Legii powiększył Jayvon Graves po dwóch celnych rzutach osobistych. Odpowiedział Kacinas, trafiając spod kosza. Za trzy rzucił Carl Ponsar. Gdy gracze Trefla odskoczyli rywalom na cztery punkty, o przerwę poprosił Heiko Rannula. Po wznowieniu gry pod tablicę rywali wbiegł Graves i umieścił piłkę w koszu. Niespełna cztery minuty przed końcem pierwszej połowy Trefl prowadził 39:37. Graves doprowadził do remisu. Potem nastąpiła seria kilku nieudanych prób rzutów zza łuku w wykonaniu obu ekip. Thompson dwukrotnie trafił z rzutów wolnych. Odpowiedział Witliński trafieniem spod kosza. Andrzej Pluta przycelował z dystansu i dzięki trzem punktom wyprowadził Legię na prowadzenie 44:41. Dwadzieścia sekund przed końcem kwarty był remis 44:44. W końcówce Trefl wyszedł na minimalne prowadzenie i wygrywał po pierwszej połowie 45:44.

W trzeciej kwarcie dopiero po minucie padły pierwsze punkty. Zdobył je Pluta, rzucając za dwa. Po chwili zza łuku rzucił Schenk, piłka zatańczyła na obręczy, ale ostatecznie wpadła do kosza. Za trzy po stronie legionistów trafił Graves. Spod kosza kolejne punkty zdobył Schenk. Trójką odpowiedział Andrzej Pluta. Po jego próbie, trzy minuty od startu kwarty, Legia wygrywała 52:50. W połowie odsłony Zieloni Kanonierzy prowadzili 56:51 po celnej trójce Carla Ponsara. W kolejnych fragmentach gry Warszawiacy grali bardzo skutecznie, a ich przewaga urosła do dziesięciu oczek. W tym momencie o czas poprosił trener Trefla, Mikko Larkas. Przerwa pomogła, bo po powrocie na parkiet najpierw za dwa trafił Scruggs, a po nim zza łuku udanie rzucił Kacinas. Półtorej minuty przed końcową syreną po wejściu pod kosz Scruggsa Legia prowadziła 63:58. W końcówce najpierw Kacinas wykorzystał dwa rzuty wolne, a kilka sekund przed końcem Schenk rzucił za trzy, doprowadzając do remisu 63:63.

Decydującą odsłonę rozpoczął Scruggs od dwóch punktów spod kosza. Po stronie Legii swoją pierwszą zdobycz punktową w meczu zanotował Silins. Półtorej minuty po rozpoczęciu kwarty Trefl wypracował czteropunktową przewagę, w dużej mierze dzięki skutecznej grze Paula Scruggsa. Co więcej, koszykarze prowadzeni przez Rannulę popełnili w tym czasie trzy przewinienia. W wyniku przypadkowego zderzenia Thompsona i Gravesa ten ostatni wylądował na parkiecie. Trzy punkty po rzucie zza łuku zdobył Suurorg, a Trefl wygrywał 72:65. Po trafieniu Witlińskiego przewaga urosła do ośmiu oczek, a po chwili do dziesięciu. Po stronie Legii dwa punkty do dorobku swojego zespołu dorzucił Brewton. Cztery minuty przed końcem meczu zawodnicy z Sopotu wygrywali 76:70. Za dwa z faulem trafił Graves, jednak nie wykorzystał rzutu wolnego. Matthias Tass po faulu na Scruggsie zakończył swój udział w meczu. Po dynamicznym wejściu pod kosz dwa punkty zdobył Schenk. Dwie minuty przed końcem po celnych wolnych Thompsona Trefl wygrywał tylko dwoma punktami. Udany rzut za trzy zaliczył Kacinas. Dwa punkty po wolnych zdobył Kolenda. Kilkanaście sekund przed końcem po trafieniu Suurorga za dwa Trefl miał pięć oczek przewagi. Ostatecznie ekipa z Sopotu wygrała 83:80 i awansowała do półfinału Pucharu Polski.

Energa Trefl Sopot – Legia Warszawa 83:80 (23:23, 22:21, 18:19, 20:17)

Składy:

Trefl: Kasper Suurorg, Mikołaj Witliński, Jakub Schenk, Paul Scruggs, Mindaugas Kacinas, Kenneth Goins, Dylan Addae-Wusu, Szymon Zapała, Szymon Nowicki, Szymon Kiejzik -.

Legia: Andrzej Pluta, Race Thompson, Jayvon Graves, Carl Ponsar, Dominic Brewton, Matthias Tass, Michał Kolenda, Ojars Silins, Wojciech Tomaszewski, Maksymilian Wilczek, Błażej Czapla -.

/Marcin Kalicki/

Fot. Andrzej Romański/PLK.pl 

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda